Rozdział 124
Zack gwałtownie odchylił głowę, wciąż wykrzywiając usta.
„ Nie rozumiem, o czym mówisz. O jakiej organizacji? Brzmi to tak, jakby to była jakaś podziemna operacja. Myślisz, że dzieciak taki jak ja miałby cokolwiek o takich rzeczach wiedzieć?”
Alexander zmrużył oczy i zastanawiał się, aż w końcu się roześmiał. „Masz rację. Jesteś tylko dzieciakiem. Nie ma mowy, żebyś cokolwiek o tym wiedział. Musiałem popełnić błąd. Przepraszam.”