Rozdział 150
Rumieniec rozprzestrzenił się, gdy wyrzucił z siebie więcej wulgarnych, bezczelnych słów, aż cała jej twarz się spaliła. Naprawdę chciał jej to wszystko zrobić, prawda była jaskrawa w jego oczach.
Po raz pierwszy prawdziwy strach przeszył skórę Aekeira. Strach rozkwitł w jej piersi. Rzeczy, o których mówił, były... delikatnie mówiąc, wręcz przerażające.
Aekeira nigdy nie była osobą, która akceptowała ból, nigdy go nie szukała. Miał rację; powinna biec tak szybko i daleko, jak tylko mogła. Biegnij, Aekeira. Biegnij i nigdy nie oglądaj się za siebie!