Rozdział 141
Przypadkowy surogat dla Alfy Rozdział 141
Ona
Sinclair góruje nade mną, jego wilcze oczy świecą, gdy patrzy, jak radzę sobie z moimi uczuciami. Gryzę dolną wargę, próbując znaleźć odwagę, by poprosić go o to, czego chcę, a on mruczy głęboko w swojej piersi, obejmując mój policzek i wyrywając moją wargę z moich ostrych małych zębów. Nie pogania mnie, nie stawia żądań, po prostu pozwala mi przetworzyć dylemat i powstrzymuje mnie przed przecięciem skóry moimi nowymi kłami. Jego delikatne uczucie daje mi pewność siebie, której potrzebuję, i przesuwam się trochę bliżej, pragnąc jego stałej siły.