Rozdział 7 George Harris
Kiedy przybyli ubrani na czarno mężczyźni, Isabelle, była zabójczyni, wyczuła znajomy zapach wydobywający się od nich, co niespodziewanie obudziło w niej poczucie nostalgii.
Oczywiście, miała na myśli aurę śmierci, którą nosili. Tylko to.
Ci ludzie nie mieli nawet kwalifikacji, by dołączyć do Dark Shadow, nie mówiąc już o tym, by zasługiwali na jej uznanie.
„Widziałaś mężczyznę przechodzącego tędy?” Przywódca grupy ukrył broń i zapytał lsabelle zimnym tonem. lsabelle odwróciła się do nich ramieniem i bezmyślnie skrobała ziemię stopą, jakby bawiła się błotem.
Pora deszczowa dobiegała końca, więc ostatnio padał częsty, ale lekki deszcz, przez co ziemia była stale wilgotna.
Poza murem dziedzińca rodziny Jenkins nie było żadnej utwardzonej drogi, tylko ścieżka gruntowa. Dlatego u podstawy muru usypano grubą warstwę ziemi, aby go wzmocnić
Isabelle leniwie skrobała stopą ziemię, zakopując plamy krwi mężczyzny tuż pod nosami mężczyzn ubranych na czarno.
Mężczyźni poczuli w powietrzu zapach osmantusa zmieszany z zapachem krwi, co spotęgowało ich podejrzenia co do Isabelle.
Gdy mieli ją przesłuchać, gruba dziewczyna podniosła rękę i wskazała kierunek. „Poszedł tam”. Mężczyźni w czerni spojrzeli na lsabelle. Choć wątpili, nadal pospiesznie poszli za mężczyzną. lsabelle wycofała się na dziedziniec, zamknęła drzwi i wróciła do snu.
Po ucieczce przez tylne drzwi Jenkins Residence, Sam został natychmiast odebrany przez rodzinę, która pobiegła po niego. Po otrzymaniu pomocy medycznej na rany, pośpiesznie wrócili do Taragon City na noc. Harris Residence, Taragon City.
Sam mieszkał na południowo-wschodnim dziedzińcu Harris Residence. Po wejściu przez główną bramę poszedł prosto na górę, aby się przebrać przed spotkaniem z wujem.
Jednak gdy tylko się przebrał, zobaczył, że jego wujek już siedzi na sofie w holu na dole. Jego długie nogi były skrzyżowane, gdy czekał na Sama.
„Wujku George'u”. Sam podszedł do wujka z szacunkiem.
Drugiego dnia już świtało. Mężczyzna na sofie miał przystojną twarz. Jego szyty na miarę szary garnitur w prążki nadawał mu aurę szlachetności i powściągliwości. Co więcej, jego potężna aura wzbudzała szacunek, sprawiając, że wszyscy podwładni na korytarzu i sam Sam czuli się lekko zastraszeni.
Mężczyzną tym był George Harris, obecny przywódca rodziny Harris. Był najmłodszym synem emerytowanego pana Harrisa
Choć młodsze pokolenie rodziny zwracało się do niego z szacunkiem „wujku George'u”, miał zaledwie dwadzieścia dziewięć lat. „Wujku George'u, dlaczego przyszedłeś tu osobiście?” Sam poczuł dreszcz na plecach. Ponieważ nie wywiązał się z misji, nie odważył się spojrzeć w oczy wujkowi.
„To moja wina, że jestem bezużyteczny. Nie potrafiłem nawet poradzić sobie z tak małym zadaniem. Nie dość, że straciłem towar, to jeszcze sam wpakowałem się w ten bałagan”. Sam był pełen żalu.
Kiedy jego wujek był w jego wieku, potrafił już sam sobie radzić i bez wysiłku kontrolować każdą sytuację. Każdy, kto widział jego wujka, z szacunkiem nazywał go panem Georgem, ale kiedy chodziło o niego... „Przyjmę swoją karę, kiedy będzie jasno”. Sam jeszcze bardziej pochylił głowę.
Głos George'a był obojętny i niski. „Jesteś członkiem rodziny Harrisów. Nie ochroniarzem ani zabójcą. Stąd naturalne, że nie możesz się wyróżnić we wszystkich aspektach swojej pierwszej misji. Wszystko w porządku, dopóki nie zostaniesz ranny”. George zawsze był pobłażliwy wobec młodszego pokolenia.
Powiedziawszy to, powoli spojrzał na Sama. „Jak się mają twoje obrażenia?”
Sam szybko odpowiedział: „Nie trafili w żadne ważne organy. Usunęli kulę, więc po kilku dniach odpoczynku będę w porządku”.
Kiedy Sam zakrył bandażem brzuch, ciąg cyfr na jego ramieniu przykuł uwagę George'a. „Co to jest?” George pomyślał, że to jakaś ważna informacja, którą Sam przyniósł.
Sam spojrzał w dół. Był bardzo ostrożny, kiedy zmywał krew z rąk, bojąc się zmyć te cyfry. Słysząc pytanie wujka, szybko wyjaśnił: „Towary zostały skradzione na przedmieściach Norward City. Potem uratowała mnie młoda dziewczyna, kiedy byłem w krytycznej sytuacji. To ona zostawiła mi swoje konto bankowe”. „Och, młoda dziewczyna?” George nie wydawał się zainteresowany, więc odpowiedział tylko od niechcenia.
„Tak, wydawała się być studentką. Powiedziała też, że jeśli przeżyję, powinienem przelać pieniądze na jej konto”. Sam był pod wielkim wrażeniem odważnej i opanowanej dziewczyny. „Potrzebujesz pomocy?”
„Nie jesteś ciężko ranny, więc nie umrzesz. Chociaż nie mogę tego zagwarantować, jeśli krwawienie nie ustanie w ciągu pół godziny.” „Wejdź przez to i wyjdź tylnymi drzwiami. Jeśli przeżyjesz, nie zapomnij przelać pieniędzy na moje konto.”
Sam pamiętał każde słowo, jakie powiedziała mu lsabelle, a także to, jak wyjęła długopis z jego kieszeni, aby zapisać numer swojego konta. Była naprawdę wyjątkową dziewczyną.
„Już wysłałem ludzi, aby ścigali skradzione dobra, abyśmy ich nie stracili. Spoczywaj w pokoju. Kiedy te osoby zostaną schwytane, możesz zdecydować, co chcesz z nimi zrobić”. George wstał, aby odejść.
Po chwili namysłu Sam dogonił George'a, gdy zobaczył, że ten zamierza wyjść przez główną bramę. „Wujku George'u, ja... chcę znowu pojechać do Norward City, aby osobiście wyrazić swoją wdzięczność tej dziewczynie”.
„To zależy od ciebie”. George kontynuował chodzenie, ale po kilku krokach zatrzymał się i przypomniał jej: „Ale powinnaś wiedzieć, że jesteś Harris i jak wiele osób cię potajemnie obserwuje. Norward City jest takie małe, więc twoje wielkie gesty mogą jej przysporzyć kłopotów. Poza tym jasno określiła swoją preferowaną metodę wdzięczności, więc po co podejmować niepotrzebne kroki?”
„Tak, rozumiem. Dziękuję za przypomnienie. Wujku George.” Sam brzmiał nieco żałosnie.
George odpowiedział: „Na razie nie musisz iść do biura. Zostań w domu i wylecz się ze swoich obrażeń”. Sam powiedział: „Będzie dobrze”.
George powiedział: „Jeśli nie możesz usiedzieć w miejscu, spróbuj znaleźć lekarza, który przejmie operację twojego dziadka, albo przynajmniej znajdź metodę złagodzenia jego stanu”.
Sam odpowiedział: „W porządku”.
Po śmierci Blood Shadowa wszyscy zrozumieli, że choroba starca stała się niemal nieuleczalna.
Pożegnawszy się z George'em, Sam poszedł na górę i przez długi czas wpatrywał się w numer konta, który zapisał na kartce papieru.
Ile powinien przelać?
Jego życie było bezcenne, ale ona wciąż była studentką. Czy danie jej zbyt dużej ilości pieniędzy na raz ją przestraszy? Czy będzie miało negatywne konsekwencje i sprawi jej kłopoty?
Przecież bez względu na to, jak odważna była, wciąż była nastolatką.
Prawdopodobnie nie poradziłaby sobie z miliardami czy setkami milionów dolarów.
Kiedy Isabelle się obudziła, poszła na swój zwykły poranny bieg, a następnie wyszła z domu z torbą szkolną. Ethan czekał na nią przy drzwiach. „Tutaj”. Ethan podał jej 7 dolarów.
lsabelle uniosła brwi, ale nie przyjęła jej. Zamiast tego, zapytała go wzrokiem. „Wspomniałeś, że skończyły ci się pieniądze na karcie żywieniowej” - wyjaśnił Ethan.
Po chwili zastanowienia lsabelle przyjęła pieniądze. Kiedy spojrzała na 7 dolarów w swojej dłoni, poczuła chęć śmiechu. Ona, która kiedyś dostawała wszystko, czego chciała i miała wszystkie pieniądze świata, teraz polegała na 7 dolarach, które dał jej młodszy brat, aby przeżyć.
lsabelle zapytała: „Skąd to masz?”
Ethan odpowiedział: „Powiedziałem mamie, że skończyły mi się pieniądze na karcie posiłków”.
lsabelle zapytała ponownie. „Co zrobisz teraz, kiedy mi to dałeś?” Ethan, „Zostało mi jeszcze około 3 dolarów na karcie posiłków”.
Więc lsabelle zarzuciła torbę szkolną na ramię, włożyła ręce do kieszeni i poszła za Ethanem. Zapytała: „Skąd wiedziałeś, że moja karta żywieniowa jest pusta?”
„Kiedyś prosiłeś mamę o pieniądze, żeby doładować konto raz w tygodniu, ale minął już ponad tydzień, a ja nie widziałem, żebyś ją o to prosił” – wyjaśnił Ethan.
Isabelle nic nie powiedziała. Spojrzała na zniszczone trampki na stopach Ethana. Pomyślała sobie, że jej młodszy brat jest naprawdę dobroduszny.
Kiedy Nella stała na górze w Norward High, zauważyła, że lsabelle leniwie idzie do szkoły ze złośliwym błyskiem w oczach. „Znalazłaś je?” zapytała Nella swoją towarzyszkę.
„Nie martw się. Do wieczora ta gruba świnia nauczy się konsekwencji obrażania nas”. Podążająca za nią, która wczoraj była przemoczona, powiedziała to złośliwie. Już nie mogła się doczekać, żeby zobaczyć, jak lsabelle błaga o litość.
„Hmph.” Nella skrzyżowała ramiona i prychnęła zimno. Jak ta gruba świnia śmie ją zastraszać. Ona naprawdę prosi się o kłopoty.