Rozdział 917 Odrobina drwiny
Twarz kobiety w średnim wieku stała się jeszcze bardziej ponura, gdy usłyszała drwiny i sarkazm otaczających ją ludzi.
„ Co jest ze mną nie tak? Co jest nie tak z moim głośnym głosem? To mój naturalny głos! Praktycznie robiłem im przysługę, pozwalając im zapłacić 20 tysięcy! Przyjrzyj się uważnie, mój telefon jest pokryty diamentowymi odłamkami! Kto powiedział, że nie można oprzeć się o drzwi windy? Czy ty w ogóle wiesz, co to jest uderzenie w tył? To oni uderzyli mnie od tyłu! Logicznie rzecz biorąc, to całkowicie ich wina, czy wy oszaleliście?”
Chloe wpatrywała się w kobietę przed sobą. Im więcej mówiła, tym bardziej znajome wydawały się jej twarz i wyraz twarzy.