Rozdział 1041
Caroline wydawała się spać. Więc Kirk delikatnie ją niósł i wysiadł z samochodu.
Karolina pozostała wtulona w jego ramiona i nie stawiała najmniejszego oporu.
Kirk uśmiechnął się delikatnie, widząc, jak mocno spała. Bez względu na to, ile czasu minęło, obserwowanie śpiącej Caroline zawsze przypominało mu najlepszy czas w jego życiu.