Rozdział 85
Jean nigdy nie odmówiłby prośbie matki. Jednak tym razem mówił trochę inaczej, mówiąc: „Zespół badawczy jest nadal w okresie współpracy. Zainwestowałem w ośrodek badawczy, w którym pracuje. Odwiedzę go, aby przeprowadzić inspekcję, jeśli będzie to konieczne”. Sugerowało to, że po zakończeniu współpracy nie wróci do ośrodka badawczego.
Wrenn uśmiechnęła się z zadowoleniem, słysząc, co powiedział. Następnie kontynuowała, mówiąc: „Dobrze wiedzieć; zawsze wiesz, co robisz, i ufam ci w tym, "
Jean miał wyjść po posiłku, ale pan Frederic go zatrzymał i powiedział: „Czemu się tak spieszysz? Nie możesz zostać jeszcze trochę?” Jean odłożył marynarkę, podszedł do stołu szachowego i usiadł. Pan Frederic prychnął i usiadł naprzeciwko niego. Grali w szachy, nie mówiąc ani słowa. Po dwóch setach Jean wstał i pożegnał się, a pan Frederic w końcu go puścił.