Rozdział 53 Traktował go jak nic
Zobaczył nadzieję i poszedł prosić ojca o pomoc!
W sąsiedniej willi Jean właśnie wrócił do domu; wyglądał zimno i groźnie. Był wściekły zachowaniem Nancy. Uważał, że wszystko mu się należy, ponieważ pochodził z rodziny Beauvort; nigdy nie został tak odrzucony. Nancy traktowała go, jakby był niczym! Ian cicho szedł za nim; starał się jak mógł zminimalizować swoje istnienie, pozostając cichym.
W takich momentach ktoś mocno walił w drzwi. Twarz Jeana stała się jeszcze ciemniejsza po usłyszeniu tego. Ian trząsł się ze strachu i potajemnie łajał tego, kto walił w drzwi. Kto to? To nie jest na to czas!