Rozdział 37 Jutro wieczorem idź do mojej willi, OK?
Eloise zaciekle walczyła z ochroniarzami, a jej myśli krążyły wokół konsekwencji związku Reny z nikczemnym Haroldem.
„Rena, nie możesz iść z tym draniem! Jak ja to wytłumaczę twojemu ojcu?”
Nagle dźwięk zbliżających się kroków wypełnił pokój, stając się głośniejszy z każdą mijającą sekundą. Drzwi otworzyły się, ukazując kilku policjantów, którzy weszli z autorytetem.