Rozdział 282 Nieporozumienie
Brzęczenie, brzęczenie. Brzęczenie.
Telefon wciąż dzwonił, ale nikt nie odbierał.
Serena odetchnęła z ulgą, wdzięczna, że Brooklyn ma dwa telefony i dwa numery.
Brzęczenie, brzęczenie. Brzęczenie.
Telefon wciąż dzwonił, ale nikt nie odbierał.
Serena odetchnęła z ulgą, wdzięczna, że Brooklyn ma dwa telefony i dwa numery.