Rozdział 84 MOJE NAJLEPSZE PRZEBUDZENIE
Waleria
Te same ramiona, które przed chwilą spoczywały na mojej talii, ciągnąc mnie z powrotem w stronę łóżka. Wydałam z siebie zaskoczony pisk, lądując na jego silnych udach.
Mój tyłek przywarł do tej twardej rzeczy, którą chwilę wcześniej pożerałem wzrokiem.