Rozdział 100 DLA MIŁOŚCI
Waleria
„Kim... kim ty jesteś?” Natychmiast wstałem, choć trochę niepewnie stojąc na nogach.
Szczerze mówiąc, nie bałem się tej drobnej, starszej kobiety, która sięgała mi zaledwie do piersi, ale nie potrafiłem pojąć, skąd się nagle wzięła.