Rozdział 101 MÓJ STRAŻNIK KRUK
Waleria
Chodziłam nerwowo tam i z powrotem po dusznym pokoju, obgryzając paznokcie i nie mogąc spać.
Moja dłoń ochronnie pogłaskała mój brzuch.
Waleria
Chodziłam nerwowo tam i z powrotem po dusznym pokoju, obgryzając paznokcie i nie mogąc spać.
Moja dłoń ochronnie pogłaskała mój brzuch.