Rozdział 99 NIEOCZEKIWANY SOJUSZNIK
Waleria
Pomyślałem o możliwości zdjęcia ciężkiego łańcucha z mojej kostki. Wydawał się zaczarowany i byłem pewien, że wysysa całą moją energię.
Nie miałem tyle szczęścia – nie puścił mnie. Zamiast tego nasze kroki zaprowadziły nas do podwójnych szklanych drzwi, które otwierały się na mały balkon.