Pobierz aplikację

Apple Store Google Pay

Lista rozdziałów

  1. Rozdział 201
  2. Rozdział 202
  3. Rozdział 203
  4. Rozdział 204
  5. Rozdział 205
  6. Rozdział 206
  7. Rozdział 207
  8. Rozdział 208
  9. Rozdział 209
  10. Rozdział 210
  11. Rozdział 211
  12. Rozdział 212
  13. Rozdział 213
  14. Rozdział 214
  15. Rozdział 215
  16. Rozdział 216
  17. Rozdział 217
  18. Rozdział 218
  19. Rozdział 219
  20. Rozdział 220

Rozdział 6

7-Aria-/

Przy pierwszym zaufaniu odkryłem swój błąd.

Jasmine mogła go zdradzać, ale była dziewicą.

Ból przeszył mnie niczym obosieczny miecz, a z mojego gardła wyrwał się krzyk.

Nie pisałem się na to.

Kolejne pchnięcie i poczułam, że umieram. Co gorsza, jego ramiona pewnie unieruchomiły moją talię, gdy we mnie uderzył.

„Proszę, przestań...” – szlochałam, ale niemal w chwili, gdy słowa opuściły moje usta, nastąpiło kolejne pchnięcie.

Wtedy w mojej głowie odtworzyły się słowa służącego. Jak raz zacznie, to już nigdy nie przestanie.

Jestem zgubiony!

Ledwo miałam czas, by rozpamiętywać żale, gdy pchnięcia nadchodziły coraz szybciej i głębiej. Krzyczałam, walczyłam i błagałam, ale nic nie mogło powstrzymać tego mężczyzny.

Kontynuował pchanie bez litości, pozwalając okazjonalnym przekleństwom wydostawać się z jego ust. W mgnieniu oka moje nogi zaczęły drżeć, a rdzeń pulsować od tego, jak mocno mnie walił, ale nie wydawał się nawet blisko końca.

Zacząłem oddychać z trudem, a wkrótce moje płuca zaczęły się zamykać pod wpływem jego pchnięć.

Moje ciało było słabe i pokryte potem, ale on się nie zatrzymał.

„Proszę...” błagałam słabo, ale to tylko go napędzało, żeby poszedł dalej. Byłam na granicy omdlenia, kiedy przestał.

Nie mogłem się ruszyć. Wręcz przeciwnie, czułem, jak koc ciemności powoli mnie otula.

Nadal był twardy jak skała i zastanawiałem się, jakim zwierzęciem był. Podszedł do biurka i podniósł słuchawkę.

„Złap mnie, Vero” – usłyszałem go tuż zanim poddałem się ciemności.

Kiedy się obudziłem, leżałem w łóżku. Nie mogłem się ruszyć, więc moje oczy spłynęły łzami.

To był mój pokój. Jak się tu znalazłem? Czy Adonai mnie tu przywiózł? Próbowałem sobie przypomnieć, ale jedyne, co przyszło mi do głowy, to to, że zemdlałem na podłodze w jego sypialni.

Przynajmniej teraz wiedziałam, że służący nie zmyślał, żeby mnie nastraszyć. Zadzwonił do swojej ulubionej pani, zaraz po tym, jak zemdlałam. Nie chciałam myśleć, ile godzin spędzili ze mną nieprzytomną na podłodze.

Sama myśl o tym mnie rozzłościła.

Przechyliłam głowę, żeby sprawdzić godzinę, a moje oczy niemal wyskoczyły z orbit. 15:00?

Od jak dawna bawię się w Śpiącą Królewnę?

Kiedy próbowałam podnieść się do pozycji siedzącej, ból między nogami współgrał z bólem w bokach.

Odsunęłam kołdrę, żeby sprawdzić ranę i wcale nie byłam zdziwiona, widząc, że bandaż jest przesiąknięty krwią.

Przy tym potwornym tempie, w jakim mnie gnał, dlaczego szwy nie chciały się poluzować? Miałam nadzieję, że lekarze wkrótce przyjdą i będą mogli to sprawdzić.

Po chwili ktoś zapukał do drzwi i pomyślałem, że to lekarz.

"Proszę wejść."

To była zielonooka dziewczyna, której imienia nigdy nie poznałem.

„Jesteś obudzony! Genialne” – krzyknęła, skacząc po moim łóżku. „Słyszałam, że wczoraj wieczorem poszedłeś do pokoju Króla. Opowiedz mi o tym wszystkim!”

Zastanawiałem się, jak dyskretnie zapytać ją o imię, nie sugerując przy tym, że go nie znam.

„Przepraszam, ale nie mogę opowiadać o moich romansach z królem obcym ludziom” – dodałam szyderczy uśmiech, a ona klepnęła mnie w ramię.

„Ty mała..! Jestem twoją najlepszą przyjaciółką! Powinnam wiedzieć wszystko”, jęknęła, uderzając mnie po rękach raz po raz.

„Hmmm, najlepsza przyjaciółka? Uhm... Przepraszam, przypomnij mi jeszcze raz swoje imię, muszę sprawdzić listę moich znajomych”, prychnęłam, a ona znów mnie uderzyła.

„Jasmine!” jęknęła. „Mówię poważnie”.

„Cóż, nie powiedziałeś mi swojego imienia” – uśmiechnąłem się.

„ To Prisca, ty nieznośna wiedźmo! I nawet nie mów mi, że mnie nie ma na liście, bo jestem dosłownie twoją jedyną przyjaciółką!” Nadąsała się.

„Okej, auć! Nie musiałeś tego dodawać.”

Poczułem ulgę, bo wiedziałem już, do kogo się zwracam.

„Mój czas z nim był...” drzwi się otworzyły i wszedł Dante. Wyraz twarzy Prisci natychmiast się zmienił.

„Masz chwilę, Jasmine? Chcę z tobą porozmawiać na osobności” – zapytał, a Prisca wstała, przewracając oczami i odchodząc, szydząc.

„Dlaczego ona zawsze tak się zachowuje? Mogłaby przynajmniej udawać, że mnie lubi dla twojego dobra” – westchnął Dante, przyjmując pozycję Priski.

Starałam się ukryć dyskomfort na twarzy.

„Co tu robisz, Dante?” – zapytałem.

„Dotarły do mnie plotki, że spędziłeś noc z Adonai. Musiałem to potwierdzić” – powiedział.

Moim pierwszym odruchem było zażądanie, żeby to była jego sprawa, ale zachowałem spokój.

„Tak, spędziłem noc u króla” – odpowiedziałem. Na jego twarzy odmalował się zaniepokojony wyraz.

"Czy coś się stało?"

„Tak, uprawialiśmy seks” – odpowiedziałam monotonnie, a jego wyraz twarzy zmienił się na zraniony,

„Oddałaś swoje dziewictwo Adonai?” Jego ton był przesiąknięty bólem i gniewem. „Po wszystkich obietnicach, które mi złożyłaś? Poszłaś z nim do łóżka, po tym jak kazałaś mi czekać tak długo?”

Sądząc po tym, jak bez ostrzeżenia podniósł głos, bałam się, że ktoś go usłyszy.

„Spokojnie, Dante. Próbujesz nas złapać?” warknąłem. „A czego się po mnie spodziewałeś? Odmówienia mu po tym, jak właśnie przeprosiłem stado?”

„Co to ma wspólnego z czymkolwiek? Nawet nie lubisz tego faceta, ja jestem tym, którego kochasz, więc dlaczego miałbyś mnie tak ranić?!” Wystrzelił.

„A ty jesteś tym, który mówi! A co z Ariel? Jak myślisz, co czuję, kiedy jesteś taki czuły wobec niej. Próbujesz mi powiedzieć, że z nią nie spałeś?” – odpaliłem.

„To... skomplikowane. Dlatego chciałem, żebyśmy odeszli” – jego ton złagodniał. „Ona jest krucha, wiesz o tym”.

To były dokładnie słowa manipulatora. Wiedziałem to, ponieważ umarłem w szponach jednego z nich.

„Nie, nie chcę. Jeśli nie jesteś gotów zerwać z nią zobowiązania, nie chcę cię już więcej widzieć!”

To była moja jedyna droga ucieczki. Mimo że był gotów uciec z Jasmine, byłam niemal w stu procentach pewna, że nie był w niej zakochany.

„Dlaczego w ogóle powiedziałeś coś takiego?”

„Wcześniej czy później się dowie, prawda? Dlaczego nie zrobić tego teraz?” odparłem.

„Dobrze, zrobię to, ale przedtem...” wziął moją dłoń w swoją, delikatnie ją pieszcząc. „Spędź ze mną noc. Chcę wymazać jego smród z twojego ciała”.

تم النسخ بنجاح!