Rozdział 206
Oddech Emeriel przyspieszył w cichym pokoju, gdy jej oczy chłonęły go. Żarłocznie pożerając każdy szczegół jego osoby.
Opanuj się, Emeriel. Nie było już żadnej więzi, którą można by obwiniać. To wszystko ty. Zachowaj umiar.
Łatwiej powiedzieć, niż zrobić.