Rozdział 124
Zatrzymała się, jej głowa trochę się rozjaśniła. Zdziwiona Alviara przyjrzała się uważniej ślicznemu chłopcu. Jego rysy były delikatne i gładkie, długie rzęsy oprawiały migdałowe oczy. W jego wyglądzie można było dostrzec subtelne oznaki kobiecości.
Dopiero w tym momencie naprawdę skupiła się na niuansach jego piżma. Podczas gdy zapachy pobudzające nie są z natury płciowe, jego posiadał delikatną słodycz... słaby kwiatowy podtekst, który różnił się od ostrzejszych, bardziej agresywnych zapachów większości mężczyzn. Był słaby, ale wszystkie takie są. Alviara mogła to dostrzec tylko dlatego, że wiedziała, na co kierować uwagę.
Król Daemonikai trafił w szczególny słodki punkt wewnątrz Alviary, wysyłając fale przyjemności przez nią, sprawiając, że krzyczała. Jej myśli mieszały się i gasły, gdy zatraciła się w chwili.