Rozdział 1120
„ Mamo! Tata wysłał kogoś, żeby cię szukał. Uważaj!”
Tymczasem Bella wyróżniała się wśród męskich dżokejów. Ryan dopingował ją: „Woohoo! Jesteś niesamowita, Bella! Dasz radę!”
Carrie wcale nie była zła. Zacisnęła pięści, a jej oczy błyszczały w oczekiwaniu. Hoffmanowie byli bez słowa.