Rozdział 547
Ona
Moja głowa jest... taka ciężka. Jęczę, próbując podnieść ręce, żebym mogła przycisnąć je do skroni, ale nie mogę ich ruszyć.
„Spokojnie” – słyszę, jak mówi obok mnie i instynktownie odwracam się w stronę jego głosu. Gdzie –
Ona
Moja głowa jest... taka ciężka. Jęczę, próbując podnieść ręce, żebym mogła przycisnąć je do skroni, ale nie mogę ich ruszyć.
„Spokojnie” – słyszę, jak mówi obok mnie i instynktownie odwracam się w stronę jego głosu. Gdzie –