Rozdział 483
#Rozdział 483 – Małe spotkanie
Ona
Zajmuje nam to więcej czasu, niż Sinclair wolałaby, żeby wydostać się z domu Rogera i Cory tego ranka, głównie dlatego, że Cora spędziła tyle czasu na panikowaniu, przytulaniu mnie i strofowaniu mnie za to, że nie powiedziałem jej od razu. Ale w końcu nas puścili, Cora wycierała oczy, a Roger obdarzał nas szerokim uśmiechem, a niemowlę Jesse spało w jego ramionach.