Rozdział 866 pełen dezaprobaty
Umysł Wendy wpadł w korkociąg, jakby ktoś ją uderzył w głowę. Na wszystkie jej pytania odpowiedziało jedno słowo: „Pani Harper”.
Więc intryga tej kobiety była aż tak głęboka.
Dlaczego ten policzek, który nie powinien wylądować na jej twarzy, trafił ją prosto w całującego? Czy mogło być jakieś inne wytłumaczenie niż to, że zrobiła to celowo?!