Rozdział 860 Umowa
Delikatnie uniósł brwi, odrzucając natłok myśli w głowie, a jego przystojna twarz stopniowo się rozluźniła.
„Nie martw się. Czy mówisz, że na razie nie możemy się rozwieść? Dobrze, skoro poznałeś moją babcię, nie możemy po prostu odwołać naszego małżeństwa bez powodu. Mogę poczekać do twojego walnego zgromadzenia akcjonariuszy pod koniec roku”. Czy martwiłby się o niewielki udział, który miała po rozwodzie?
Cóż.