Rozdział 57 Forma jest pustką, pustka jest formą!
Światło 8001 nie świeci.
Była już po ósmej i Emily domyśliła się, że Leo poszedł pobiegać.
Wróciła do 8001, spakowała całe duszone mięso i sos mięsny, które przyniosła, i włożyła je do lodówki. Następnie spojrzała na sukulenty dobrze rosnące na balkonie i długo patrzyła na niebiesko-biały wazon z czerwonej porcelany podszkliwnej. Dopiero wpół do jedenastej zobaczyła, że Leo jeszcze nie wrócił, więc wzięła czyste ubrania i poszła wziąć prysznic.