Rozdział 1017
Wszyscy byli na krawędzi emocji.
„Kim do cholery jest ta osoba?” – wyrzucił Landon przez zaciśnięte zęby, a na jego twarzy pojawił się głęboki grymas.
Nienawidził siebie i Jaspera za to, że odeszli zbyt pochopnie. Nie przywieźli wystarczająco dużo posiłków, aby przejąć kontrolę i zastraszyć tych awanturników.