Rozdział 1164
Tymczasem Miles odbywał cotygodniowe spotkanie podsumowujące w sali konferencyjnej Franklin Group. Członkowie wyższej kadry kierowniczej z obawą spojrzeli na Milesa, który siedział na końcu stołu. Byli ostrożni przez ostatnie dwa dni, ponieważ Miles wydawał się być w złym humorze.
Napięcie w sali konferencyjnej było tak gęste, że można je było kroić nożem, a gdy nadszedł czas na raportowanie postępów prac, wszyscy chodzili jak po jajkach, bojąc się, że jeden błąd z ich strony doprowadzi Milesa do wściekłości.
Dyrektorzy wydziałów o fatalnych wynikach nie odważyli się nawet podnieść głowy podczas spotkania. Wszyscy wstrzymali oddech ze strachu, aż ktoś zapukał do drzwi.