Pobierz aplikację

Apple Store Google Pay

Lista rozdziałów

  1. Rozdział 1 Nie ośmielasz się na mnie patrzeć Nieśmiało
  2. Rozdział 2 Wykorzystałeś swoją szansę!
  3. Rozdział 3 Pocałuj mnie
  4. Rozdział 4 Kim ty do cholery jesteś?
  5. Rozdział 5 Wyjdę za ciebie
  6. Rozdział 6 Tajne małżeństwo
  7. Rozdział 7 Akt małżeństwa
  8. Rozdział 8 To moja dziewczyna
  9. Rozdział 9 Tęsknisz już za mną
  10. Rozdział 10 Nie ma czegoś takiego jak darmowy lunch
  11. Rozdział 11 Dziwne małżeństwo
  12. Rozdział 12 Kopaczka złota
  13. Rozdział 13 Zniszcz to dla ciebie, skoro tak ci się podoba!
  14. Rozdział 14 Nienawidzę cię, Carlosie
  15. Rozdział 15 Jego uścisk był ciepły
  16. Rozdział 16 Doskonały romans
  17. Rozdział 17 Spowiedź
  18. Rozdział 18 Pani Gu, proszę zwrócić uwagę
  19. Rozdział 19 Ta sama twarz
  20. Rozdział 20 Bycie pijanym sprawiłoby, że by się zarumieniła
  21. Rozdział 21 Czy to ona?
  22. Rozdział 22 Celia, ćwicz technikę całowania
  23. Rozdział 23 Eugeniusz
  24. Rozdział 24 Nie zrobię ci krzywdy
  25. Rozdział 25 Uprzejmość wymaga wzajemności
  26. Rozdział 26 Nagłe spotkanie
  27. Rozdział 27 Podpisz się! Rozwód!
  28. Rozdział 28 Nie odchodź, mężu!
  29. Rozdział 29 Carlos się zmienił
  30. Rozdział 30 Panie Dylan, jestem tak zaszczycony
  31. Rozdział 31 Wypowiedz numer telefonu męża przy bramie szkoły
  32. Rozdział 32 Czy ma syna?
  33. Rozdział 33 Dlaczego nie wykopiesz mojego serca?
  34. Rozdział 34 Kapryśny i intrygujący człowiek
  35. Rozdział 35 Podążaj za nazwiskiem męża
  36. Rozdział 36 Śmieszne czy smutne
  37. Rozdział 37 On ją oszukał!
  38. Rozdział 38 Cierpienie
  39. Rozdział 39 Nie bój się, jestem tutaj
  40. Rozdział 40 Osiągnięcia zawodowe, Piękności, Chcę ich wszystkich
  41. Rozdział 41 Czy myślisz, że chcę cię pocałować?
  42. Rozdział 42 Kto ośmielił się ją skrzywdzić!
  43. Rozdział 43 Walka między teściową a synową
  44. Rozdział 44 Kochanie, wciąż mnie masz
  45. Rozdział 45 Nie spóźniłem się do pracy ani minuty
  46. Rozdział 46 Rozgrzej się i spędź miły dzień
  47. Rozdział 47 Celia nie potrzebowała być lubiana i można było się nią tylko opiekować
  48. Rozdział 48 Serce Celii bije szybciej
  49. Rozdział 49 Ponieważ ją lubił
  50. Rozdział 50 Rzucanie Skarbu Pani Każdego Dnia

Rozdział 7 Akt małżeństwa

Carlos pogłaskał ją po policzkach, gdyż wyczuł, że coś jest nie tak.

„Ja…” Wargi Celii zadrżały.

Patrząc na jej mizerną twarz, Carlos nagle zdał sobie sprawę, że coś się stało.

Szybko wyjął cukierka z kieszeni garnituru, ale nie zauważył, jak bardzo drżały mu ręce, gdy odwijał cukierka i wciskał go jej do ust.

Celia poczuła zawroty głowy, ale nadal była przytomna. Poczuła coś słodkiego na ustach i instynktownie to zjadła.

Kilka minut później odzyskała przytomność, otworzyła oczy i zobaczyła mężczyznę siedzącego obok niej i wpatrującego się w nią.

Widząc, że Celia otwiera oczy, Carlos odetchnął z ulgą, a jego długa twarz rozluźniła się.

Celia na sekundę zamarła, ale Carlos natychmiast przybrał swój typowy dla siebie chłodny ton i spojrzał na nią.

Czy zaniepokojony wyraz twarzy, który przed chwilą widziała, był jedynie wytworem jej wyobraźni?

Mężczyzna spojrzał na nią, co zaniepokoiło Celię.

W słabym, srebrzystym świetle księżyca jego kanciasta twarz stała się jeszcze przystojniejsza.

Jednak Celia była całkowicie zdenerwowana. Czy on nadal chciał realizować swój plan z nią?

Jego przerażające oczy nie pozostawiały jej miejsca, w którym mogłaby się ukryć.

Carlos wyraźnie widział, jak bardzo była zdenerwowana.

„Wiesz, że cierpisz na hipoglikemię, ale nadal odmawiasz odpowiedniego jedzenia. Zjedz coś pożywnego, kiedy wrócisz do domu!”

"Co?"

„Co? Chcesz, żebym raczej kontynuował tam, gdzie skończyliśmy przed chwilą?”

Carlos zmarszczył brwi. Chciał ją przyciągnąć bliżej, ale bał się, że jeśli będzie tak blisko, nie będzie w stanie się kontrolować.

Była zbyt słaba, by znieść jego zaloty.

"I..."

Celia nie chciała kontynuować, ale nie mogła też zapomnieć o umowie, którą zawarli wcześniej.

Jeszcze się jej nie oświadczył, a ona już go irytowała.

Chociaż obiecał spotkać się z Ronem, kto wiedział, czy ten człowiek pomoże Ronowi? Jeśli nie, Mo Consortium stanie twarzą w twarz z bankructwem.

Więc najpierw pokręciła głową, ale potem skinęła głową. Wyglądała na zdenerwowaną i bezradną, czując się jeszcze bardziej skrzywdzona.

Z twarzą niczym burzowa chmura, Carlos rozmyślał nad nią.

„Zgadzam się na twoje warunki. Otrzymamy nasz akt ślubu w przyszłym tygodniu”.

Celia była oszołomiona i zesztywniała.

Carlos się zgodził?

Jego odpowiedź była zupełnie nieoczekiwana. Próbowała zgadnąć, co miał na myśli, ale przegapiła kilka ważnych wskazówek.

Na przykład, był taki zdenerwowany, kiedy się obudziła. I dlaczego miał przy sobie jej ulubione cukierki smakowe?

W końcu zmysłowa aura wokół niego zniknęła, a Carlos owinął Celię swoją marynarką, po czym wysiadł z samochodu i podszedł do siedzenia kierowcy. Samochód ruszył, a Celia potrzebowała chwili, aby zdać sobie sprawę z tego, co się wydarzyło.

Zgodził się!

Jej ciało osłabło, a ona oparła głowę o zimne okno i bezmyślnie patrzyła na noc za oknem.

Mimo że jej to obiecał, czuła się dziwnie zdenerwowana.

Czy rok później będzie mogła po prostu go zostawić, nie chcąc mieć z nim nic wspólnego?

Ale przynajmniej teraz Konsorcjum Mo było bezpieczne. Czyż nie tego chciała?

Carlos jechał drogą. Neonowe światła po obu stronach samochodu sprawiły, że oczy Celii zaczęły łzawić i robiły się coraz bardziej czerwone. W końcu zamknęła oczy.

Ale bez względu na to, ile cierpienia musiała do tej pory znieść, brakowało jej snu, a jej potrzeba snu była jeszcze większa.

Temperatura w samochodzie była przyjemna, a Celia poczuła się zmęczona i w końcu zasnęła.

Kierowca spojrzał w lusterko wsteczne, powoli zatrzymał samochód na poboczu drogi, wyjął koc z bagażnika i przykrył nim loki.

daj spokój dziewczyno.

Patrząc na jej spokojnie śpiącą postać, przyglądał się jej ślicznej twarzy, zwracając uwagę na jej ładny nos i różowe usta, które przypominały rozkwitły lotos.

Mimowolnie wyciągnął rękę i podświadomie dotknął jej małej twarzyczki.

Jej skóra była tak delikatna i jedwabista.

Być może powykręcane palce mężczyzny sprawiły, że śpiąca dziewczyna poczuła się nieswojo.

„Hmm…” Celia nagle jęknęła przez sen.

Widząc jej zmarszczone brwi, Carlos chciał cofnąć rękę.

Niespodziewanie poruszyła się, jej różowe usta rozchyliły się. Jego palce były blisko jej ust, a ona lekko je ugryzła.

Carlos zacisnął szczękę, czując, że jego nerwy stają się niespokojne.

Ta kobieta była po prostu zbyt kusząca!

"Puk, puk, puk."

Później tej nocy ktoś zapukał do drzwi pokoju gościnnego.

Stojąc w drzwiach ze stosem dokumentów w rękach, Boris nie otworzył drzwi, dopóki nie usłyszał zaproszenia do „wejścia” z wnętrza.

Na początku nie zobaczył osoby, której szukał, po czym zobaczył mężczyznę stojącego przed oknem z rękami założonymi za plecami.

Carlos trzymał w ręku kielich. Zapach alkoholu konkurował z tytoniem z papierosów w powietrzu.

„Na zewnątrz jest świeżo”. Słysząc niewypowiedziane polecenie Carlosa, Boris podszedł, żeby wpuścić trochę świeżego powietrza przez okno.

Carlos nie wydał rozkazu, ale skinął głową.

Boris otworzył dwa okna z boku i podszedł, żeby złożyć raport.

„Znalazłem kilka wskazówek”.

Carlos, który miał właśnie łyknąć resztę alkoholu, zatrzymał się na sekundę. Jego oczy zabłysły, a szczęka zacisnęła się. Odwrócił się i powiedział szorstko:

„Przeczytaj to.”

Boris otworzył plik i zapoznał się z wynikami śledztwa.

„Celia Ling, kobieta, 23 lata. Jest studentką ostatniego roku na wydziale prawa Uniwersytetu J. Mieszkała z babcią w Wielkiej Brytanii do ukończenia 20. roku życia. Później, gdy wróciła, poznała Rona, syna Klanu Mo. Zostali kochankami. Co więcej, wygląda na to, że Klan Mo zaakceptował tę przyszłą synową...”

Boris zmarszczył brwi, czytając dokument.

Według wyników śledztwa Celia wydawała się być przeciętną dziewczyną. Czy zatem może być...

"Zatrzymywać się!"

W końcu Carlos zwrócił swoje zimne spojrzenie na mężczyznę sporządzającego raport.

„To śledztwo jest ewidentnie pełne luk. To nie wszystko. Poza mieszkaniem z babcią w Wielkiej Brytanii, co jeszcze robiła? I dlaczego wróciła?”

„Co?” Widząc poważny wyraz twarzy szefa, Boris nie odważył się niczego zaciemnić. „Szefie, wciąż wiele nie wiadomo o pannie Celii. Trudno jest wyśledzić jej przeszłość, więc...”

Carlos spojrzał na niego chłodno.

„Szefie, będziemy kontynuować dochodzenie, ale może to trochę potrwać”.

Było zupełnie oczywiste, że jego szef nie był zadowolony, więc Boris szybko dodał:

Twarz Carlosa nieco złagodniała. Wpatrywał się w dokument. Nagle coś mu przyszło do głowy

„Borisie, przynieś mi prezent, który klan Mo wysłał w zeszłym miesiącu”.

Słysząc to, Borys był zdezorientowany.

Dar od Klanu Mo? Co? Antyki? Skrypty i obrazy?

Nie pamiętał niczego takiego!

Czy miesiąc temu był jakiś znaczący prezent od Klanu Mo? W ogóle nie pamiętał.

„Idź i przynieś to ze składziku na dole”.

Carlos nie wydawał się zaniepokojony słowami Borisa. Z gracją popijał wino ze swojego kieliszka i odwrócił się do niego.

"Tak."

Boris upuścił dokumenty i szybko wyszedł, aby wykonać polecenie. Wkrótce wrócił z teczką w ręku.

"Otwórz!"

Boris natychmiast otworzył teczkę i ze zdumieniem spojrzał na papier w środku.

"Szefie, to jest..."

تم النسخ بنجاح!