Rozdział 228
Emeriel zesztywniała.
Kontroluj swoje reakcje, albo zniszczysz ten kruchy moment. Więc Wielki Król Torian zacisnął dłonie w pięści, powstrzymując się od chęci, by pozwolić dłoni błądzić.
Od czasu powrotu pragnął to zrobić. Przytulić ją, właśnie tak.