Rozdział 202
WIELKI LORD OTTAI
Stał przy drzwiach, gapiąc się na nieruchome ciało Daemonikai rozciągnięte na łóżku. Wielki król wyglądał niemal bez życia, jego bladość wyraźnie odcinała się od ciemnych prześcieradeł.
Jedynym znakiem życia był słaby, ledwo dostrzegalny unoszący się i opadający ruch klatki piersiowej. Tak subtelny, że trzeba by się było zbliżyć, żeby go zobaczyć.