Rozdział 161
WIELKI KRÓL DAEMONIKAI
Wielki Król Torian poderwał się na nogi, jego pierś unosiła się i opadała, gdy walczył o oddech.
Resztki widoku syna biorącego ostatni oddech przylgnęły do niego, gdy zataczał się do okna. Z trudem łapał powietrze, patrząc, jak pierwsze promienie świtu malują niebo.