Rozdział 144
Gdy dotarł do twierdzy, minął znane mu skrzyżowanie i był już prawie przy Blackstone, gdy usłyszał znajomy głos.
„Panie Vladya?”
Vladya nie odwróciła się. „Nie teraz, Ottai.”
Gdy dotarł do twierdzy, minął znane mu skrzyżowanie i był już prawie przy Blackstone, gdy usłyszał znajomy głos.
„Panie Vladya?”
Vladya nie odwróciła się. „Nie teraz, Ottai.”