Rozdział 737 Hila
Złapała słowa i nie zatrzymała się, by pomyśleć. Byli w gąszczu, a las wokół nich pogrążony był w ciemnościach.
Zwolniwszy, gwałtownie zahamowała i zeskoczyła, nie wyłączając silnika. Następnie ponownie uruchomiła silnik, wszystko w ciągu minuty, tak że pojazd nadal toczył się w ciemnym lesie. Nawet gdy odległy ryk motocykli się zbliżał, wdrapała się do kabiny dużej ciężarówki, trzymając w ręku plecak i nóż.
Za paskiem miała Glocka, a w torbie miała półautomatyczny, rozmontowany pistolet.