Rozdział 114 Nie masz żadnej odpowiedzialności
Alicia próbowała się uwolnić, ale dotyk Ericka był zaskakująco delikatny, co różniło się od pewnego siebie Ericka, którego zapamiętała.
Ich poprzednie spotkania były naznaczone intensywnymi emocjami i brakowało im delikatnej troski, którą on okazywał teraz.
W tej cichej chwili ich oddechy się zmieszały, a ona poczuła się jak piórko, nieważka i dryfująca.