Rozdział 68 LEKARSTWO NA MOJĄ CHOROBĘ
CELINA
Myślałem, że nadszedł mój czas umierania. Szczerze mówiąc, nigdy nie wyobrażałem sobie, że to się tak skończy.
Przeraźliwy ból przeszył grzbiet mojego wilka, zmuszając mnie do natychmiastowej przemiany w postać hybrydową z pewnymi cechami wampira, syczącą groźnie z kąta, otoczoną przez okrutnych wrogów.