Rozdział 109 JEZIORO UMARŁYCH
Waleria
„Czuję się lepiej, Quincy. Lek, który dała mi Vivian, działa. Właściwie, to najlepszy, jaki kiedykolwiek brałem”.
„Celina!” – wykrzyknęliśmy oboje z wyraźną ulgą, a ona uśmiechnęła się z łóżka, wciąż osłabiona.