Rozdział 1158
„ Skurwysyny!” Samantha chciała wpaść do domu, jakby oszalała. Ponieważ sprawy zaszły już tak daleko, Amanda nie widziała sensu w ustępowaniu. Dlatego też stanęła twardo przy wejściu i zablokowała Samancie drogę. „Czemu jest pani taka wściekła, pani Hogan? To pani przyszła dziś do naszego domu i wybuchnęła agresją! Alvin i Elliot po prostu odwdzięczali się przysługą”.
Nagle Samantha stanęła nieruchomo. „To musiała być twoja robota! Musiałaś ich nauczyć, jak to robić!” – ryknęła między oddechami. Po czym uniosła rękę i zamachnęła się nią w stronę Amandy, która trzymała gardę.
Ta druga szybko podniosła rękę i dźgnęła palcem punkt akupunkturowy na ramieniu Samanthy. Samantha natychmiast poczuła, że jej ramię robi się drętwe i słabe. Zanim zdążyła odzyskać przytomność, otrzymała mocne uderzenie w twarz.