Rozdział 1157
Samantha wychodziła poza ramy. Obawiająca się, że Alvin i Elliot mogliby ją usłyszeć, Amanda postanowiła otworzyć drzwi i skonfrontować się z nią. „Skończyła pani, pani Hogan? Jeśli tak, proszę wyjść”, wyszeptała.
Kiedy Samantha zobaczyła, że Amanda w końcu wyszła z rezydencji, wściekła się jeszcze bardziej. „Jak śmiesz wychodzić! Co się dzieje? Masz nadzieję, że Miles przyjdzie ci pomóc?” warknęła na widok twarzy tej drugiej.
Zirytowana Amanda zmarszczyła brwi. „Jak już mówiłam, będę trzymać się od nich z daleka. Poszłam dziś do przedszkola tylko dlatego, że chciałam wiedzieć, jak radzi sobie Lina. Gdyby te dzieci jej nie dręczyły, nie poznałabym pana Franklina i nikt by nie wiedział, że tam jestem”.