Rozdział 246: Koniec patriarchy
Edrick
Nienawidziłem tego mówić, ale Moana wyglądała piękniej niż kiedykolwiek, kiedy niemal zaatakowała mojego złego ojca na trawniku za domem.
„ On nie stanowi zagrożenia” – powiedziała, puszczając jego koszulę i pozwalając mu upaść na ziemię, po czym odwróciła się i podeszła do mnie. „Nóż zniknął. Teraz jest po prostu wściekłym staruszkiem i niczym więcej”.