Pobierz aplikację

Apple Store Google Pay

Lista rozdziałów

  1. Rozdział 1
  2. Rozdział 2
  3. Rozdział 3
  4. Rozdział 4
  5. Rozdział 5
  6. Rozdział 6
  7. Rozdział 7
  8. Rozdział 8
  9. Rozdział 9
  10. Rozdział 10
  11. Rozdział 11
  12. Rozdział 12
  13. Rozdział 13
  14. Rozdział 14
  15. Rozdział 15
  16. Rozdział 16
  17. Rozdział 17
  18. Rozdział 18
  19. Rozdział 19
  20. Rozdział 20
  21. Rozdział 21
  22. Rozdział 22
  23. Rozdział 23
  24. Rozdział 24
  25. Rozdział 25
  26. Rozdział 26
  27. Rozdział 27
  28. Rozdział 28
  29. Rozdział 29
  30. Rozdział 30
  31. Rozdział 31
  32. Rozdział 32
  33. Rozdział 33
  34. Rozdział 34
  35. Rozdział 35
  36. Rozdział 36
  37. Rozdział 37
  38. Rozdział 38
  39. Rozdział 39
  40. Rozdział 40
  41. Rozdział 41
  42. Rozdział 42
  43. Rozdział 43
  44. Rozdział 44
  45. Rozdział 45
  46. Rozdział 46
  47. Rozdział 47
  48. Rozdział 48
  49. Rozdział 49
  50. Rozdział 50

Rozdział 7

Gryzący wiatr uderzał mnie w twarz i smagał fałdy mojej długiej białej sukienki. Owinęłam się ramionami, gdy szłam, życząc sobie, aby sukienka miała długie rękawy. Ale to nie tylko pogoda sprawiała, że dreszcze przechodziły mi po kręgosłupie. Nie, coś głębszego i o wiele zimniejszego, co mieszkało we mnie. To było tak, jakby moje serce zamieniło się w lód, zamarznięte i nieustępliwe.

Jednak ciężki ból ciążył mi na sercu z nie do zniesienia intensywnością. Z każdym krokiem słyszałem w myślach echa słów Adraina. Nawet nie próbował mnie powstrzymać przed odejściem. Ale jak mogłem niczego od niego nie oczekiwać? Czy do tej pory się nie nauczyłem?

Kierowca przejeżdżającego pojazdu krzyknął na mnie i zdałem sobie sprawę, że zabłądziłem na środek drogi. Bez konkretnego celu, wypełniła mnie pustka. Droga przez las przykuła moją uwagę i stała się moim celem, przynajmniej na chwilę. Gdy wszedłem do lasu, niebo zaczęło ciemnieć, więc nie traciłem czasu na odpoczynek. Chociaż nie byłem pewien, gdzie skończę, wciąż naciskałem. Po długim czasie moje nogi zmęczyły się i zwolniłem.

Wtedy cierń przebił moją stopę, „Ach!” krzyknąłem i upadłem na ziemię. Kiedy wyjąłem cierń, nie mogłem już dłużej powstrzymywać swoich uczuć. Łzy napłynęły i popłynęły z moich oczu. Opuściłem głowę w dłonie, czując się tak zagubiony i samotny.

Gałąź za mną trzasnęła. Potem nagle usłyszałem serię warczeń.

„Spójrz na nią” – powiedział męski głos. „Wygląda jak młoda dziwka. Co ona tu robi?” – usłyszałem męski głos.

Rozejrzałem się i zobaczyłem kilku zbliżających się łotrów.

To byli łobuziaki!

„Kurwa! Ona jest piękną suką.

„Złap ją!”

Panika mnie zalała. Podskoczyłam na nogi i pobiegłam, słysząc, jak próbują mnie dogonić. Krzyknęłam, a następnie przyspieszyłam, by poszerzyć dystans między mną a tymi brudnymi ludźmi. Biegnąc, modliłam się za moje dzieci.

Ich intencja była jasna. Chcieli mnie zgwałcić,

„Dokąd teraz pójdę? Jak mógłbym ich uratować?

Nie było czasu na myślenie, musiałam iść dalej, Gałęzie i ciernie atakowały moje ramiona i nogi, gdy uciekałam. Syczałam z bólu, gdy plamy krwi plamiły moją białą sukienkę,

Ale wtedy przed nami pojawiła się granica innego stada. W tym momencie nie była to tylko granica, ale nadzieja. Rzuciłem się w szaleńczy pęd, słysząc, jak kroki mężczyzn stają się coraz głośniejsze.

Szybkie spojrzenie za siebie powiedziało mi, że trzech z pięciu mężczyzn zmieniło się w wilki, aby mnie złapać. Dwóch wciąż w ludzkiej formie zatrzymało pozostałych.

Potem ktoś do mnie przemówił. „Wróć do nas. Nie przekraczaj tej granicy. Tam jest niebezpieczna sfora. Zabiją cię”.

Jakbym miała im uwierzyć? Poza tym, jaki miałam wybór? Cały świat był pełen bestii. Samotna kobieta nigdzie nie była bezpieczna. Ale byłam bezpieczniejsza za granicą, niż pozwalając tym mężczyznom mnie złapać.

Odwróciłam się i ruszyłam dalej, pospiesznie przekraczając granicę na terytorium innych stad. Kolejne szybkie spojrzenie powiedziało mi, że moi prześladowcy nie poszli za mną. W końcu się zrelaksowałam i wzięłam oddech. Następnie naparłam dalej, z burczącym brzuchem, bolącymi mięśniami i słabnącą siłą ciała. Jakby tego było mało, zaczęła mnie boleć również głowa. Przycisnęłam sukienkę do brzucha, przypominając sobie, że zrobiłam to dla moich dzieci.

Do moich uszu dotarły dźwięki chrupania. Strażnicy graniczni musieli mnie zauważyć i rozpocząć pościg. Gdy znów zacząłem biec, zakręciło mi się w głowie. Chwilę później upadłem. Para brązowych butów zatrzymała mnie przede mną, gdy świat wokół mnie pogrążył się w ciemności.

Gdy odzyskałem przytomność, zobaczyłem, że jestem w czymś, co wyglądało jak pokój szpitalny, którego nie rozpoznawałem . Ogarnął mnie strach i gwałtownie się wyprostowałem, tylko po to, by zobaczyć przystojnego mężczyznę siedzącego na stołku obok mnie.

„Kim jesteś? Gdzie jestem? Jak się mają moje dzieci?”

„Twoje dzieci są w porządku” – powiedział. „Nie ma się czym martwić. Ale jak się czujesz?”

„Nie. Najpierw powiedz mi, kim jesteś i gdzie ja jestem”.

Kładąc swoją dłoń na mojej, uśmiechnął się do mnie i powiedział: „Jesteś w granicach Blue Blood Pack, a ja jestem Jason Hansley, przyszły alfa watahy... a ty jesteś moją siostrą”.

تم النسخ بنجاح!