Rozdział 526
Łzy, które dotąd powstrzymywała, spadły na jej policzki.
Spojrzenie Adriana zatrzymało się na jej. Były ciemne, ale znajome. Jego szczęka była zaciśnięta, jakby starał się nie jęczeć z bólu.
Kiedy jego ciało się poruszyło, wróciła do rzeczywistości i zamarła.