Rozdział 186 Dlaczego tu jesteś
Edward opadł na krzesło, zmartwiony pocierając brwi. Pamiętał zaproszenie od Mary, ale nie był pewien, czy Daisy pójdzie z nim. Potem przypomniał sobie, co powiedziała wcześniej. Stał się jeszcze bardziej niespokojny. Po spojrzeniu na zegarek Edward nagle złapał kluczyki do samochodu i ruszył w stronę drzwi.
„Panie Mu, wychodzi pan?” Anna niemal wpadła na Edwarda, gdy miała zamiar zapukać do drzwi, trzymając w ramionach stos papierów.
„Tak. Coś pilnego?” Edward marszcząc brwi, wpatrywał się w papiery, które trzymała Anna.