Rozdział 50 Zadanie Qinghus
„Twój brat? No cóż, rozumiem. To sprytny małpiszon, jak ty. Mam pecha, że wpadłem na ciebie i twojego brata”.
Qinghu nie uważał się za outsidera. Opadł na krzesło i spojrzał na Lin Mengyę z uśmiechem.
„Więc dlaczego tu przyszedłeś? Nie chcesz po prostu ze mną pogadać, prawda?”