Rozdział 38 Odciągnij wroga
„Jestem dziś zbyt zmęczony. Zajmijmy się nim jutro rano. Zwichnijmy mu szczękę i stawy, żeby nie popełnił samobójstwa. Gdyby popełnił samobójstwo, byłbym rozczarowany”.
Lin Mengya zasłoniła usta i ziewnęła.
Ale chłopak był już przerażony na śmierć. Spojrzał na Lin Mengyę, jakby była okropną osobą z piekła rodem.