Rozdział 45 Groźne, ale nie niebezpieczne
Lin Mengya, która bez pośpiechu zwiedzała dok Peach Blossom, nie zdawała sobie sprawy, że Jiang Sheng próbował zdestabilizować jej małżeństwo tuż po tym, jak została porwana poprzedniej nocy.
Być może była jedyną osobą, która mogła spać spokojnie w kwaterze głównej wroga.
„Dziewczyno, czas wstawać”. Lin Mengya nagle usłyszała delikatny i słodki głos. Otworzyła oczy i zobaczyła, że twarz Qinghu była powiększona i bardzo blisko jej.