Rozdział 77 Tylko kartka papieru
„Znów zaczynamy od tych samych starych argumentów” – mruknęła Michelle, zaciskając usta. Za każdym razem, gdy Alicia używała tych argumentów, by ją podważyć, wydawało się to zupełnie śmieszne.
Michelle odpowiedziała z drwiną: „W dzisiejszych czasach akt ślubu to tylko kartka papieru. Czy to naprawdę ma znaczenie? Miłości nie da się zmierzyć kartką papieru, prawda?”
„Ale on nawet nie chce ci dać tej kartki papieru” – odparła Alicia, a jej głos zabarwił się wspomnieniami. „Pamiętasz, jak twoja mama błagała i prosiła, żeby poślubić tatę? Nie zadowoliła się tylko ślubem; chciała tego aktu. Twierdziła nawet, że jest w ciąży. Ale gdzie jest to dziecko? Czy kiedykolwiek ją pytałaś, dlaczego tak bardzo uzależniła się od kawałka papieru?”