Rozdział 111 Straciłem też tatę
Na stole było mnóstwo potraw, lecz nikt ich nie ruszał.
Jamya usiadła obok Michelle, która była obok Lany. Gdy Alicia znalazła swoje miejsce przy stole, Joel podszedł z uśmiechem i usiadł obok Alicii.
„Alicia.” Jamya zebrała się na odwagę. Jej głos drżał z poczucia winy, ale podniosła brodę, nie chcąc wydawać się gorszą od Alicji w tej sytuacji. „Przyznaję, byłam wobec ciebie niesprawiedliwa. To się więcej nie powtórzy. Proszę, nie rozmawiaj z moim bratem i nie twórz między nami podziałów.”