Rozdział 566 Wezwanie od ukochanych Damiana
Poważny wyraz twarzy Abla wywołał u Damiana niekontrolowany śmiech, jakby usłyszał zabawny dowcip.
„Naprawdę myślisz, że jestem tak głupi jak ty? Dałem ci tylko znać, że to nie znaczy, że możesz ze mną negocjować. Nie przeceniaj siebie”, odparł Damian, nie dając mu szansy na sprzeciw. W frustracji Abel wściekle uderzył pięścią w kanapę.
„Nigdy nie spodziewałem się, że będziesz takim nudziarzem, panie Mayson. Jak chcesz, ja się ciebie nie boję” – rzucił, wstając, by odejść.