Rozdział 1182
Właśnie, gdy dyskutowali, czy wyjść i poszukać Amandy, niespodziewanie zadzwonił dzwonek do drzwi. „Czy mama jest w domu?” Elliot podskoczył z kanapy podekscytowany. Podobnie Alvin poderwał się na nogi.
Obaj chłopcy podbiegli do drzwi rezydencji i włączyli wideodomofon, żeby rzucić okiem. Kiedy zobaczyli osobę stojącą przy drzwiach, ich twarze natychmiast opadły.
„ Alvin, Elliot, to ja. Otwórzcie drzwi, szybko”. Dręczony poczuciem winy Walter brzmiał niewiarygodnie łagodnie. Chłopcy niechętnie otworzyli drzwi. „Co się stało, panie Livingston? Czy to mamusia cię tu przysłała?”