Rozdział 1109
W przeciwieństwie do pogardliwego stosunku Pippy do Samanthy, Pamela była pełna szacunku. W odpowiedzi Samantha odrzuciła swoją wyniosłą postawę i uprzejmie skinęła głową w stronę Pameli, jednocześnie popychając Selinę w stronę nauczycielki.
Wspominając wcześniejsze osiągnięcia dziecka na zajęciach, Pamela nie mogła powstrzymać lekkiego niepokoju.
Choć dla niej zaszczytem było mieć w swojej klasie dziedziczkę rodu Franklinów, nie chciała uniknąć konsekwencji, gdyby dziecku pozostającemu pod jej opieką przytrafiło się jakieś nieszczęście.