Rozdział 238: Kupowanie czasu
Edrick
Długo biegłem, próbując znaleźć Moanę. Z powodu silnego wiatru i deszczu jej zapach trochę się pomieszał, a zdolności tropienia mojego wilka nieco osłabły. Nie dość, że deszcz spowodował kilka małych osuwisk błotnych w lesie, to jeszcze nie raz ślizgałem się i zawracałem na swojej ścieżce.
Chociaż wyczułem, że coś jest nie tak. Wyczułem kogoś innego... I nie była to Kat ani żaden z pozostałych ochroniarzy.