Rozdział 59 Nie ma mowy
Liam był w bardzo złym humorze, miał ochotę zniszczyć całe miejsce. Chciał położyć ręce na informacjach, które posiadał pan Ranch, ale nie chciał skrzywdzić Kiary. Liam zaczął myśleć o Kiarze i jej uśmiechu. Jak bardzo urosła przez ostatnie cztery lata, jak piękną kobietą się stała. Była już noc, a Liam nadal ćwiczył.
„Kiara...dlaczego?!” pomyślał Liam ze złością i miał ochotę ponownie uderzyć w rozbitą torbę.
Drzwi wewnętrznej siłowni na boisku sportowym otworzyły się i weszła osoba.